Poniższy wykres dotyczy wieku ankietowanej osoby. Im większy udział dzieci i osób starszych, tym trasa jest uznawana za przyjemniejszą i bezpieczniejszą. Właściwie w każdym kraju, poza Austrią, wyniki są zbliżone. Tzn. grupa 30–44 lata jest największa i stanowi ok. 1/3 ankietowanych rowerzystów, nieco mniejszy udział ma grupa 45–59 lat, natomiast osoby młodsze niż 30 lat i starsze niż 60 lat to od kilku do kilkunastu procent. W Polsce grupy 15–19 i 20–29 lat uzyskały wynik 6% odpowiedzi, a osoby po 60. roku życia 15%. Warto zaznaczyć, że poza Polską jedynie w Czechach i Chorwacji przeprowadzono ankietę z osobą z najmłodszej grupy wiekowej. Ciekawym przykładem jest też Austria, gdzie wśród osób młodych nie przeprowadzono rozmów, natomiast największą grupą ankietowanych okazali się seniorzy. Na drugim biegunie jest Chorwacja, gdzie nie mamy żadnej odpowiedzi z grupy 60+.

Jak długo trwa podróż z rowerem? Odpowiedzi na to pytanie widzimy na wykresie 4. Im większa liczba dni w podróży, tym lepiej świadczy to o trasie. Względnie łatwo jest stworzyć atrakcyjny odcinek na kilka godzin jazdy, ale znacznie trudniej zaprojektować długi, wielodniowy szlak. Pamiętajmy, że mówimy cały czas o jednej trasie rowerowej — EuroVelo 13 — więc wielkość kraju może wpływać na długość podróży, ale docelowo nie powinna. Niemniej jednak, nawet w porównaniu z Niemcami, Polska wypada bardzo dobrze. We wszystkich krajach średnio 8% rowerzystów stwierdziło, że ich podróż trwała ponad tydzień, natomiast na trasie Velo Baltica było to aż 30%. Wiele osób pokonuje cały dystans od Świnoujścia do Trójmiasta lub Helu. Trasa nadmorska jest wykorzystywana zarówno do długodystansowych wypraw, jak i krótkich jedno- lub półdniowych wycieczek. Co ciekawe, nie udało nam się przeprowadzić ankiety z osobą, która jechałaby dokładnie 2 lub 3 dni.

Dlaczego rowerzyści jadą tą trasą? Głównie w celu aktywnego spędzania czasu i potrzeby kontaktu z naturą (po 28%), poznania historii regionu (20%) czy spróbowania lokalnej kuchni (14%) — przynajmniej gdy uśrednimy wyniki dla wszystkich krajów. W Polsce wygląda to podobnie, natomiast turyści zdecydowanie nie są zainteresowani nadmorskimi przysmakami, jedynie 4% ankietowanych wskazuje to jako główną motywację do wyjazdu. Natomiast wśród badanych krajów uzyskaliśmy najwyższy udział (12%) odpowiedzi „zdrowie/spa”, na co z pewnością mają wpływ nadmorskie kurorty.

Pytanie przedstawione na wykresie szóstym odnosi się do grupy, z którą podróżujemy. 15% rowerzystów w Polsce jechało samemu, co jest dokładnie taką samą wartością jak średnia z całej trasy. 21% wybrało się z przyjaciółmi, a po ok. 1/3 z partnerem/partnerką lub rodziną. Równy udział wszystkich odpowiedzi to dobra informacja, oznacza to, że trasa nadmorska jest bezpieczna zarówno do samotnego poruszania się, jak i wybierana jako kierunek dla rodzin. Polska uzyskała najwyższy ze wszystkich krajów udział odpowiedzi „jadę z rodziną”, co może tłumaczyć wysoki udział mężczyzn w pytaniu drugim.

Pytanie 7 dotyczy wielkości tej grupy. Ponad połowa ankietowanych jechała w parach; wyższy udział zanotowano jedynie na Słowacji, gdzie nie było nikogo, kto jechałby samotnie. Największa grupa, którą udało nam się spotkać na trasie, liczyła 6 osób. Właściwie wszędzie, poza Węgrami, przeważają bardzo małe grupy 2–3‑osobowe lub osoby jadące solo. Polskie wybrzeże ma do zaoferowania noclegi dla większych grup, jednak widzimy, że głównym targetem Miejsc Przyjaznych Rowerzystom powinny być raczej pary niż zorganizowane grupy.

I tutaj płynnie możemy przejść do wykresu 8, czyli czy podróż rowerzyści zorganizowali sami, czy za pomocą biura podróży. Z tej drugiej opcji nie skorzystał nikt z badanych w Polsce, ani również w Niemczech i na Słowacji; w pozostałych krajach wynik był niewielki. To także informacja dla biur podróży — być może warto zacząć promować takie oferty?

Skąd brać informacje o planowanej wycieczce? W Polsce zdecydowanie z mediów społecznościowych (35%), takich jak Facebook czy Instagram. 10% rowerzystów korzysta z map i książek. Przypominamy, że papierowe mapy można dostać w wybranych centrach informacji turystycznej lub wydrukować samodzielnie. Jest to o tyle ważne, że pomimo możliwości wielokrotnej odpowiedzi nikt nie zaznaczył, że informacje czerpie z CIT‑ów, a tam — poza wspomnianymi mapami — można otrzymać także lokalne przewodniki. Również 10% osób sprawdza oficjalne strony internetowe; pamiętajcie, że informacje z innych źródeł niż nasza strona mogą być nieaktualne, treści na stronie i w aplikacji aktualizujemy praktycznie codziennie.

Ile kilometrów pokonujesz dziennie? Tak brzmiało kolejne pytanie w ankiecie, a odpowiedzi rozłożyły się po równo. 30% rowerzystów pokonuje po 30–49 km, 50–69 km lub więcej niż 70 km dziennie. Jest to również drugi — obok Słowacji — najwyższy udział odpowiedzi „70 km i więcej”; w pozostałych krajach przeważają krótsze dzienne odcinki. Sugeruje to spokojny, wypoczynkowy i turystyczny charakter trasy.

Na wykresie 13 możemy zobaczyć, w jaki sposób turyści nawigują w terenie. Co ciekawe, aż 43% porusza się dzięki fizycznym, charakterystycznym pomarańczowym znakom. 39% nawiguje za pomocą aplikacji, 15% zna trasę na pamięć. Jedynie 2% odpowiedzi wskazuje na korzystanie z papierowych map. Nie powinno to dziwić — nawigacja z telefonem jest znacznie prostsza, choć stare papierowe mapy mają swój urok.

A jak dostać się na początek trasy? 50% ankietowanych w Polsce postanowiło zrobić to samochodem, co jest o 14 punktów procentowych wyższym wynikiem od średniej ze wszystkich krajów. 36% dotarło pociągiem, 8% wyruszyło rowerem z miejsca zamieszkania, a 3% uczestników dojechało autobusem oraz — co ciekawe — promem. Trasę Velo Baltica co roku pokonują setki tysięcy osób, a większość przejazdów odbywa się w okresie letnim. Oznacza to, że oferta transportowa, choćby kolejowa, musi być dostosowana do tak dużego zapotrzebowania.

A może elektryk? Jedynie w Austrii udział rowerów elektrycznych zrównał się z konwencjonalnymi. Wysokie wyniki uzyskały również Niemcy i Słowacja. W Polsce jedynie 18% przejazdów odbywa się rowerem elektrycznym. W kolejnych latach wskaźnik ten będzie rósł, dlatego restauracje i miejsca noclegowe mogą zachęcać turystów, oferując darmowe ładowanie akumulatorów.

A co turyści kupują? Głównie jedzenie oraz bilety na transport publiczny. 13% osób zakupiło różnego rodzaju pamiątki i produkty regionalne, 9% bilety wstępu do atrakcji lub obiektów kultury. Są także osoby, które kupiły papierowe przewodniki.

A ile wydaje taki rowerzysta? Na trasie Velo Baltica każdy wydał przynajmniej jedną złotówkę. 18% osób wydało mniej niż 85 zł dziennie, 33% między 85 a 170 zł, natomiast aż 42% wydało dziennie od 170 do 255 zł. Pojedyncze osoby wydały ponad 255 zł dziennie. Najtańsze pod tym względem okazały się Chorwacja i Słowenia, natomiast najdroższymi krajami są Niemcy i Austria.

Pętle czy linie? Jeśli rowerzysta decyduje się na nocleg, większość osób preferuje każdą noc spędzać w innym miejscu. Jedynie 20% podróżnych na całej europejskiej trasie oraz 39% w samej Polsce nocowało cały czas w tym samym miejscu. Dlatego w regulaminie naszych MPR‑ów znajduje się wymóg oferty noclegu na jedną noc — jest to bardzo ważne dla rowerzystów rozpoczynających i kończących trasę w różnych miejscach.

No dobrze, rowerzysta już wie, że śpi codziennie w innym miejscu i zna dzienny dystans. Ale gdzie dokładnie wybierze nocleg? Gdy spojrzymy na dane ze wszystkich krajów, widzimy, że mniej więcej po równo rozkładają się hotele, pokoje gościnne (rozumiane jako gospodarstwa domowe oferujące kilka pokoi, bez formalnej recepcji), pensjonaty oraz osobne apartamenty. Niewielki udział mają też noclegi u rodziny oraz kempingi. Zupełnie inaczej wygląda to w Polsce. Jesteśmy jednym z niewielu krajów, obok Niemiec, gdzie popularne są kempingi (37%). Duży odsetek wybrał również formułę Bed & Breakfast, czyli kameralne pokoje gościnne z noclegiem i ewentualnym śniadaniem. Natomiast hotele (11%) i pensjonaty (6%) nie są nad polskim morzem szczególnie popularne wśród rowerzystów.

Jak rowerzyści oceniają trasę EuroVelo 13? Porównajmy odpowiedzi ze wszystkich krajów z wynikami z Polski. Całościowe oznakowanie 86% ankietowanych ocenia pozytywnie, a 13% negatywnie. Jest to nieco gorszy wynik niż nad polskim morzem, gdzie znaki są czytelne dla 88% użytkowników, a według 9% wymagają poprawy. Warto podkreślić, że żadna z osób w czterostopniowej skali nie uznała, że Velo Baltica ma bardzo złe oznakowanie, co bardzo nas cieszy.
Jakość nawierzchni jest dobra według 77% respondentów, natomiast w Polsce aż 91%. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie odcinki są doskonałe, jednak systematycznie następuje poprawa — np. budowa kładki nad Jeziorem Kopań czy remont drogi wjazdowej do Gąsek.
Czy jest bezpiecznie? Według 81% osób w Europie i 78% osób w Polsce — tak. Jeśli chodzi o zachodniopomorski fragment trasy EV13, największe problemy wynikające z bezpieczeństwa dotyczą konfliktu na linii rowerzysta–pieszy. Trasa często prowadzi ciągami pieszo‑rowerowymi lub blisko morza, gdzie w sezonie letnim przebywa wielu turystów. W takich miejscach konieczne jest szukanie kompromisów — trasa może przebiegać bliżej morza wśród turystów albo dalej od miejscowości nadmorskich, lecz kosztem oryginalnego charakteru.
Czy łatwo znaleźć informacje o trasie i usługach? Polska plasuje się tutaj w średniej unijnej — 81% respondentów nie miało z tym problemu. 6% napotkało umiarkowane trudności, a 12% nie było pewnych, ponieważ nie poszukiwało aktywnie tych informacji.
Dostępność usług takich jak serwis rowerowy czy wypożyczalnie 56% osób oceniło pozytywnie, 13% negatywnie, natomiast 31% z nich nie skorzystało. Są to bardzo zbliżone dane do wyników z Polski. U nas również około 1/3 osób nie potrzebowała takich usług, a jeśli ktoś z nich korzystał, to praktycznie zawsze znalazł odpowiednią ofertę.
Jeśli chodzi o gościnność obiektów noclegowych, gastronomicznych i turystycznych, niemal wszyscy korzystający z tego typu usług jednogłośnie zadeklarowali zadowolenie.

Czy warto wrócić na Szlak Żelaznej Kurtyny? We wszystkich krajach nasi rozmówcy stwierdzili, że chcieliby ponownie przejechać jakiś odcinek. Jedynie w Słowenii 30% nie planuje powrotu, co może wynikać z faktu, że jest to niewielki kraj, a jego odcinek szlaku jest stosunkowo krótki.

Podsumowanie
- Bardzo wysoka satysfakcja – 95% rowerzystów planuje powrót na trasę.
- Główni użytkownicy – osoby w wieku 30–59 lat; dominują mężczyźni (69%).
- Samodzielne planowanie podróży – 91% organizuje wyjazd we własnym zakresie.
- Silna rola turystyki wielodniowej – połowa badanych odbywa kilkudniowe wycieczki.
- Motywacje oparte na naturze i aktywności – przyroda i sport to kluczowe powody wyboru trasy.
- Podróże głównie w parach i małych grupach – najczęściej 2 osoby.
- Nawigacja cyfrowa dominuje – 60% rowerzystów na trasie korzysta z aplikacji; najpopularniejszy jest Komoot.
- Najczęstszy dojazd: samochód, choć kolej ma niewykorzystany potencjał.
- Rośnie popularność e‑rowerów – korzysta z nich prawie 30% użytkowników.
- Wydatki na poziomie średnim, a najwięcej pieniędzy trafia do gastronomii.
- Zróżnicowane formy noclegu – popularne są B&B, hotele i kempingi.
- Częste zmiany noclegów – ponad połowa rowerzystów przenosi się codziennie.
- Bardzo pozytywne oceny gościnności, ale nawierzchnia trasy w niektórych krajach wymaga poprawy.
- Nierówna dostępność usług rowerowych (serwis, wypożyczalnie).
- Dobre oceny oznakowania, choć różnią się między krajami.
- Zrównoważony udział respondentów z 8 państw, co daje rzetelną średnią.
Do pobrania